Trzymam sztamę z życiem
Dziś miał być wpis o "zamrożonym ciele", o tym co zostaje zawieszone w naszych mięśniach, gdy się odcinamy od relacji z samym sobą. Gdy nie wybieramy siebie. Gdy odcinamy się od swojej żywotności, od swojej prawdziwej i jedynej natury. Gdy się odcinamy od ŻYCIA. Gdy przestajemy sobie ufać, a zaczynamy słuchać tego co mówi nam świat. A świat mówi nam teraz bardzo dużo. Mówi, że mamy do wszystkiego prawo. Że o wszystkim możemy decydować. Że możemy w każdej sferze życia dokonać wyboru. Że wszystko możemy zmienić. Że najważniejsza jest wygoda i przyjemność. To prawda, bo mamy prawo wyboru i możliwości decydowania o SWOIM życiu. Wybieramy jak chcemy żyć. Gdzie chcemy żyć. Wybieramy życie po swojemu. Wybieramy za co chcemy być odpowiedzialni. Z czym chcemy walczyć. Czego chcemy bronić. Tylko pamiętajmy o czymś takim jak POKORA. Pokora, która mówi, że nie zawsze wiem najlepiej, choć w danym momencie tak mi się wydaje. Pokora, która pokazuje, że nie zawsze to co wybieramy okaz...